Hitler był w sumie spoko, przynajmniej dla Niemców…

Usiłował mnie o tym przekonać uczeń 2 klasy gimnazjum, skądinąd dość rozsądny chłopak. Zakładam, że cytowaną opinię przejął od kogoś, z kim wcześniej dyskutował w domu, albo w szkole.

Z jednej strony to dobrze, bo istnieje nadzieja, że uczeń jednak się opamięta i zmieni zdanie na temat Adolfa H. Z drugiej strony przeraża poziom argumentów i popularność tej opinii wśród młodzieży w wieku 13 – 14 i starszej. Bo ten uczeń nie jest jedynym wyznawcą teorii o zasługach Hitlera.

A argumenty? Hitler obronił Niemcy przed emigrantami, zwłaszcza (uwaga!) Turkami i Żydami. Poziom intelektualny tej wypowiedzi jest żaden, za to szkodliwość wielka. Bzdura osiada w bezkrytycznych umysłach dzieciaków i jest przekazywana z ust do ust. Jak z tym walczyć? Podobnych idiotyzmów na temat emigrantów i rzekomych zagrożeń dla białej, chrześcijańskiej Europy można usłyszeć znacznie więcej.

Walczę z tym, wyjaśniam, rozmawiam ale odnoszę wrażenie, że jestem na straconej pozycji. Bo przecież koledzy wiedzą lepiej…